Rodzinny Ogród Działkowy im. Antoniego Lendziona w Gdańsku

Listopad w ogrodzie

Jaki jest listopad w ogrodzie?

Listopad w ogrodzie to już ostatni miesiąc, w którym możemy cieszyć się jaskrawymi barwami jesieni. Z drzew opadają ostatnie liście, na niektórych krzewach połyskują jeszcze czerwone owoce, coraz częściej występują przymrozki. To znak, że trzeba zakończyć przygotowywanie ogrodu na zimę, a po zakończeniu porządków – zakonserwować i schować narzędzia. Oto najważniejsze prace ogrodnicze w listopadzie.

Listopad w ogrodzie jest miesiącem wilgotnym i niestety już zawsze chłodnym z częstymi przymrozkami. Pierwszego listopada słońce wschodzi około 06:31 a zachodzi około 16:07. Długość dnia wynosi zatem nieco ponad dziewięć i pół godziny i do końca miesiąca skróci się o kolejne półtora godziny. W tym miesiącu kończy się niemal całkowicie okres wegetacyjny roślin. Jeszcze na nielicznych spóźnionych drzewach i krzewach, takich jak jałowiec, sosna czy świerk, dojrzewają nasiona. Barwne owoce utrzymują się jeszcze na niektórych krzewach ozdobnych. Możemy podziwiać min. czerwone owoce jarzębiny, kaliny, berberysu i irgi. Z drzew liściastych pod wpływem podmuchów wiatru opadają ostatnie, brunatne i zaschnięte liście. Odlatuje skowronki – ostatnie opuszczające nas na zimę ptaki. Nie widać także latających owadów, z których jedynie samce piędzika przedzimka i piędzika siewieraka odbywają na początku miesiąca lot godowy. Cała przyroda w połowie miesiąca będzie już przygotowana do okresu zimowego. My też musimy już zakończyć wszelkie prace przygotowujące nasze ogrody przydomowe i działkowe do zimy.

Listopad w sadzie

  • Zbiory w sadzie powinny być już zakończone. W listopadzie zbieramy jeszcze jedynie odmiany malin powtarzające owocowanie.
  • Po opadnięciu liści jest dobry moment aby zaobserwować czy na koronach drzew owocowych nie występują zimujące formy chorób i gniazda szkodników. Usuwamy pozostałe na drzewach, zaschnięte, zmumifikowane owoce.
  • Należy także zebrać i usunąć owoce i liście opadłe z drzew, które mogą stać się źródłem infekcji chorobowej w przyszłym roku. Aby zabezpieczyć się przed możliwością przeniesienia chorób, resztki roślinne najlepiej jest spalić lub głęboko zakopać.
  • Jesienny okres, po opadnięciu liści, jest dobrym terminem na zwalczanie najgroźniejszej choroby brzoskwini, jaką jest kędzierzawość liści. Oprysk należy przeprowadzić preparatem Miedzian 50 WP w temperaturze powyżej 6°C, opryskując dokładnie całą powierzchnię kory na wszystkich gałęziach brzoskwiń.

Jesienne opryski drzew owocowych to jedne z ważniejszych zabiegów wykonywanych w sadach o tej porze roku. Dzięki nim drzewa owocowe lepiej przygotujemy do zimy i zmniejszymy ryzyko porażenia ich chorobami w następnym sezonie. Zobacz jak wykonywać jesienne opryski drzew owocowych, poznaj terminy oprysków i nazwy zalecanych preparatów ochronnych.

  • Rosnące na działce drzewka zabezpieczamy przed uszkodzeniami powodowanymi przez zające. Możemy zastosować plastikowe osłonki lub owinąć pnie grubym papierem pakowym. Warto też sprawdzić stan ogrodzenia otaczającego naszą działkę.

Uwaga! Do osłaniania pni nie należy używać folii, gdyż pod folią na przedwiośniu, podczas słonecznego dnia, kora drzewek będzie się nagrzewać i stanie się wrażliwa na uszkodzenia mrozowe w czasie chłodnych jeszcze nocy.

  • Pamiętajmy również o zabezpieczeniu roślin sadowniczych przed mrozem. Przede wszystkim tych które niedawno posadziliśmy. Szczególnej troski wymagają brzoskwinie, morele, orzech włoski, winorośl i jeżyna bezkolcowa. Zabezpieczyć musimy nie tylko części nadziemne roślin ale również ich korzenie. Dlatego wokół nasady każdego pnia warto jest usypać kopczyk wysokości około 25 cm z ziemi lub rozdrobnionej kory. Wiosną, po rozgarnięciu kopczyków, kora będzie stanowiła cenną warstwę ściółki.
  • Jeżyna bezkolcowa i niektóre winorośle wymagają szczególnych zabezpieczeń. Pędy odwiązujemy od podpór i częściowo skracamy. Następnie układamy je na ziemi lub w płytkim rowku i przysypujemy warstwą ziemi lub okrywamy słomianą matą.
  • Nie zapominajmy również o doglądaniu owoców złożonych do przechowywania. Egzemplarze gnijące należy regularnie usuwać, dzięki czemu ograniczymy przenoszenie się infekcji i zapobiegniemy gniciu pozostałych owoców.

Listopad w ogrodzie warzywnym

  • Choć termin zbioru większości warzyw już minął, możemy nadal zbierać warzywa korzeniowe, kapustne i letnie odmiany pora.
  • Nadszedł termin zbioru jarmużu. Dolne, lekko zżółknięte liście obrywa się i odrzuca, natomiast do konsumpcji wybieramy następne, ładne i zdrowe liście ze środkowej części rośliny. Po lekkim przemarznięciu jarmuż jest smaczniejszy (ma mniej goryczki, więcej cukrów). Dlatego ze zbiorem możemy wstrzymać się do pierwszego przymrozku. Zebrane liście należy zaraz zużyć lub przechować w lodówce (nie dłużej niż przez 3 dni).

  • Po zakończeniu zbiorów zagony oczyszczamy i usuwamy z nich resztki roślinne. Resztki nie porażone przez choroby możemy przeznaczyć na kompost. Glebę, szczególnie ciężką, warto przekopać. Oprócz rozluźnienia gleby, zniszczymy w ten sposób część larw i poczwarek szkodników zimujących w glebie, takich jak np. połyśnica marchwianka, śmietka cebulanka, pędraki czy drutowce.
  • Zimowy spoczynek rozpoczynają szparagi. Ich łodygi są już zżółknięte i zasychają. Aby zapobiec rozwojowi infekcji grzybowych łodygi szparagów wycinamy tuż nad ziemią gdy tylko uschną (aby zdążyć jeszcze przed nastaniem prawdziwie zimowej aury).
  • Możemy spróbować zimowej uprawy cykorii w pomieszczeniach. W tym celu na początku listopada ostrożnie wykopujemy rosnącą na grządkach cykorię i ostrym nożem wycinamy wszystkie liście na wysokości około 2,5 cm nad korzeniem. Odcinamy również wszystkie korzonki boczne i skracamy główny korzeń do długości 20 cm. Następnie na kilka dni korzenie pozostawiamy w przewiewnym miejscu. Do pędzenia przygotowujemy wiadro (lub inny pojemnik) z otworami odpływowymi w dnie i podstawką na wodę, na dnie pojemnika umieszczamy 10 cm warstwę ziemi. Wkładamy korzenie i podlewamy, a następnie dokładnie przysypujemy je ziemią i znów podlewamy. Potem całość szczelnie przykrywamy innym pojemnikiem. Gdy ziemia przeschnie, kolejne porcje wody dostarczamy wlewając ją do podstawki.
  • W listopadzie siejemy warzywa ozime. Bezpośrednio przed nastaniem mrozu wysiewa się marchew, pietruszkę i koper ogrodowy (nasiona spęcznieją i w tym stanie przezimują w glebie). Dzięki temu wiosną zbiór plonów będziemy mogli rozpocząć o około dwa tygodnie wcześniej.
  • Jeżeli nie wystąpiły mrozy, możemy jeszcze przerobić kompost, rozrzucić obornik, przekopać nawozy zielone lub zastosować nawozy mineralne.


Listopad w ogrodzie ozdobnym

  • Opadające z drzew liście należy usuwać. Możemy je wykorzystać jako przewiewną ściółkę lub jako dodatek do kompostu. Musimy być jednak pewni, że liście pochodzą ze zdrowych drzew i nie przeniosą chorób. W przeciwnym razie należy liście spalić. Sprzątanie liści ułatwi odkurzacz ogrodowy. Jeżeli posiada funkcję rozdrabniania liści, zajmą one znacznie mniej miejsca, a dodane do kompostu, ulegną szybszemu rozkładowi.
  • Ścinamy i usuwamy zaschnięte części roślin jednorocznych i bylin. Usuwamy wszelkie części roślin porażone chorobami, a także nasienniki i kwiatostany.
  • Dopóki ziemia nie jest zamarznięta, możemy sadzić drzewa i krzewy. Pamiętajmy jednak o zabezpieczeniu ich przed mrozami.
  • Do połowy listopada możemy jeszcze sadzić wrzosy.
  • Jedną z najważniejszych prac listopadowych jest okrycie roślin wrażliwych na niskie temperatury. Glebę wokół roślin o mało odpornych na mróz korzeniach (np. różaneczniki, magnolie) trzeba wyściółkować korą sosnową, trocinami, igliwiem lub liśćmi. Krzewy róż należy okopczykować ziemią, a krzewy zimozielone (różaneczniki, berberysy) należy okryć w całości za pomocą słomianych mat lub gałązek roślin iglastych.
    Uwaga! z zakładaniem zimowych osłon nie należy się zbytnio spieszyć, aby nie opóźnić przejścia roślin w stan spoczynku!

  • Po pierwszych przymrozkach zabezpieczamy posadzone na rabatach cebule tulipanów, narcyzy, hiacyntów i lilii. Glebę należy okryć około 5 cm warstwą ściółki z liści, torfu, kory lub pociętej słomy.
  • Przed nastaniem zimy należy obficie podlać wszystkie liściaste i iglaste drzewa i krzewy zimozielone, gdyż częstym powodem obumierania roślin w czasie zimy jest nie tylko mróz, ale również brak wody w glebie. W słoneczne zimowe dni woda odparowuje z gleby, a rośliny dodatkowo wysuszane są przez mroźne suche wiatry.
  • Listopad jest odpowiednim okresem aby pobrać sadzonki zdrewniałe krzewów liściastych, takich jak jaśmin czy liguster.
  • Należy dokonać pierwszego przeglądu przechowywanych w pomieszczeniach (np. piwnicy) karp dalii, bulw begonii i kłączy kanny. Torf, którym je przysypaliśmy, powinien być lekko wilgotny. Zwracamy też uwagę na obecność chorób grzybowych. Mocno porażone organy usuwamy i stosujemy sypki środek grzybobójczy. Zobacz więcej: przechowywanie bylin nie zimujących w gruncie.
  • Płytkie oczka wodne należy opróżnić z wody. Rośliny i ryby przenosimy do odpowiednio przygotowanych pojemników lub akwariów. W zbiornikach większych odporne na mróz rośliny mogą pozostać na swoim miejscu.

Oczko wodne jesienią

Oczko wodne jesienią wymaga szeregu prac związanych z utrzymaniem wody w oczku w dobrym stanie. W tym okresie musimy usuwać liście opadające z drzew, które rozkładając się zanieczyszczają wodę w oczku. Trzeba też wykonać prace porządkowe w oczku wodnym i zdecydować jak przygotować oczko wodne do zimy. Sposób zabezpieczenia oczka wodnego na zimę zależy od wielkości i głębokości zbiornika.

Sposób zabezpieczenia na okres zimowy jest uzależniony od wielkości i formy naszego zbiornika. W przypadku małych zbiorników, usytuowanych na balkonach lub tarasach, których pojemność nie przekracza 200 litrów, nie pozostaje nic innego, jak całkowita likwidacja na okres zimowy. Ryby i rośliny przenosimy do zamkniętych pomieszczeń, w których zapewnimy im należyte warunki, a pojemniki opróżniamy z wody i wypełniamy posiekaną słomą, co uchroni pojemnik przed pęknięciem w czasie silnych mrozów. Pojemniki ruchome najlepiej również przenieść do zamkniętego pomieszczenia.

Jeżeli ogródek wodny usytuowany jest w ciepłym i zacisznym miejscu, a jego dno ma solidną izolację, można po usunięciu ryb i części wody, nie likwidować go zupełnie. Pojemnik przykrywamy drewnianą skrzynią, obłożoną od wewnątrz i na zewnątrz grubą warstwą styropianu. W przypadku pozostawienia wybranych roślin w zbiorniku, rośliny przykrywamy matą słomianą i grubą warstwą liści. Co pewien czas kontrolujemy wilgotność podłoża na dnie zbiornika – gdy przestaje się ono przyklejać do palców, należy je nieco podlać.

W przypadku dużych zbiorników, których głębokość przekracza 100 cm, możliwe będzie pozostawienie ryb i roślin w zbiorniku. W takich zbiornikach woda nie zamarza do samego dna i ryby będą mogły w nich przezimować, przebywając w pobliżu dna zbiornika, gdzie temperatura wody nie powinna spaść poniżej 4°C.

W zbiornikach o głębokości 100 do 120 cm, po opadnięciu wszystkich liści należy wykonać gruntowne sprzątanie. Na okres sprzątania ryby przenosimy do innego zbiornika, aby nie utrudniały wykonywanych czynności. Czyszczenie poprzedzamy usunięciem około 2/3 zawartości wody. Po obniżeniu poziomu wody, wydobywamy osiadły na dnie zbiornika szlam, a następnie czyścimy brzegi i dno zbiornika. Silnie rozrośnięte rośliny przycinamy. Po wykonaniu tych czynności wodę uzupełniamy i z powrotem wpuszczamy ryby.

Oczyszczenie dna zbiornika z mułu i innych nieczystości ułatwi nam odkurzacz do oczka wodnego. Dzięki niemu sprzątanie ogrodowej sadzawki stanie się znacznie prostsze (nie trzeba obniżać poziomu wody i wchodzić do stawu).

Kwiaty w domu, balkony i tarasy w listopadzie

  • Nieodporne na mrozy rośliny hodowane w pojemnikach przenosimy do pomieszczeń. Pamiętajmy, iż pojemniki z gliny i terakoty z reguły nie są odporne na mróz i mogą popękać. Należy zatem opróżnić je i odstawić do pomieszczenia.
  • Jeżeli w mieszkaniu otwieramy okno w celu przewietrzenia, należy z parapetu zdjąć trzymane na nim rośliny, gdyż powiewy zimnego powietrza mogą im zaszkodzić.
  • Kwiaty doniczkowe podlewamy tak samo jak w październiku. Palmy i rośliny o dużych liściach często myjemy ciepłą wodą. Pamiętajmy też o umieszczeniu naczynia z wodą na grzejnikach i zapewnieniu roślinom odpowiedniej temperatury zimowania.
  • Na okres zimy kaktusy przenosimy do pomieszczeń widnych ale o niskiej temperaturze, nie przekraczającej 10°C.
  • W cieplejsze miejsce przestawiamy natomiast doniczkę, w której rośnie amarylis lub zygokaktus. Gdy zaczną pojawiać się pąki kwiatowe, rozpoczynamy regularne podlewanie.

Balkony i tarasy zimą mogą również cieszyć nasze oczy choć odrobiną zieleni. Jednak zimujące na balkonach miniaturowe iglaki czy krzewy liściaste trzeba zabezpieczyć przed mrozem. Wrażliwe na mróz egzotyczne piękności okres zimowy muszą natomiast spędzać w pomieszczeniach zabezpieczonych przed mrozem. Pamiętajmy też, że nie wszystkie rośliny warto przechowywać do następnego roku.

Większość kwitnących roślin balkonowych nie przetrwa mroźnej zimy na zewnątrz. Choć niektóre gatunki, jak np. werbena, zniosą kilkustopniowe mrozy, to jednak zdecydowana większość balkonowych kwiatów ginie już przy pierwszych przymrozkach.

Aby myśleć o przechowaniu tych roślin do następnego sezonu, musimy dysponować widnym pomieszczeniem o optymalnej temp. w granicach 5 – 10°C. Takich warunków nie zapewnimy oczywiście w mieszkaniu. Dlatego trzeba się ratować werandami, klatkami schodowymi, nadadzą się też widne piwnice i garaże.

Pamiętajmy też, że nie wszystkie gatunki warto przechowywać. Po przechowaniu w domowych warunkach wiele roślin traci swoje piękno, w przypadku takich roślin jak np. surfinia, ciężko jest uzyskać taką jakość roślin jak u tych kupowanych wiosną w ogrodnictwach. Warto jednak pozostawić na przyszły sezon pelargonie, fuksje, lantany, psianki, czy ozdobne z liści kocanki włochate. Rośliny te przed schowaniem do pomieszczeń należy radykalnie przyciąć, zazwyczaj tak aby pozostawić jedynie 1/4 długości pędów. Przechowywane rośliny rośliny podlewamy dość rzadki, przeważnie co 1 – 2 tygodnie, usuwamy obumarłe lub uschnięte liście i doglądamy czy nie pojawiły się choroby lub szkodniki.

Trawnik w listopadzie

  • Z trawnika usuwamy opadające z drzew liście.
  • Pamiętajmy o zabezpieczeniu na okres zimy narzędzi i sprzętu ogrodniczego. Narzędzia należy dokładnie oczyścić, naostrzyć i zabezpieczyć odpowiednim smarem. Kosiarki elektryczne również dokładnie czyścimy, noże odkręcamy, czyścimy, ostrzymy i konserwujemy przed ponownym dokręceniem. Ważne jest aby narzędzia i kosiarki przechowywać w pomieszczeniu suchym.

Właściwe przygotowanie trawnika do zimy jest niezmiernie ważne, jeżeli chcemy aby darń dobrze zniosła zimowe chłody i wiosną trawnik szybko wrócił do dobrej formy. Czy jest to bardzo skomplikowane? Nie, jeżeli przeczytasz tę instrukcję. Wystarczy wykonać 5 prostych zabiegów przy trawniku aby Twój trawnik dobrze przezimował. Poznaj mój sprawdzony sposób na przygotowanie trawnika do zimy!

1. Nawożenie trawnika jesienią

Poprzez właściwe nawożenie trawnika w okresie jesiennym, możemy zwiększyć odporność darni na działanie ujemnych temperatur. Przede wszystkim od początku września eliminujemy jakiekolwiek nawożenie azotowe. Azot pobudza rośliny do wzrostu i opóźnia przejście w zimowy spoczynek. Trawnik nawożony azotem w czasie jesieni, może ulec poważnym uszkodzeniom gdy przyjdą pierwsze mrozy.

Warto natomiast we wrześniu zastosować nawożenie potasem i fosforem, które zwiększają odporność traw na mróz. Można zastosować sól potasową (około 1 kg/100 m². trawnika) oraz mączki fosforytowe. Niektórzy wybierają też gotowe jesienne mieszanki nawozowe do trawników. Taki nawóz jesienny do trawnika, o optymalnie dobranym składzie na tę porę roku, zdecydowanie ułatwia przygotowanie trawnika do zimy. Pamiętajmy aby przed zastosowaniem nawozu wykonać koszenie, a po rozrzuceniu nawozu, murawę dobrze podlać.

2. Ostatnie koszenie trawnika przed zimą

Bardzo ważne jest odpowiednie wykonanie ostatniego koszenia. Zbyt krótko przycięta trawa, będzie narażona na przemarzanie korzeni, a przycięta zbyt wysoko – będzie narażona na rozwój patogenów grzybowych i słabiej będzie odrastać wiosną. Optymalna wysokość ostatniego koszenia to około 4 cm.

A kiedy wykonać ten zabieg? Termin zależy od warunków pogodowych. Z reguły ostatnie koszenie trawnika przed zimą w naszym klimacie należy wykonać w drugiej połowie października. Jeżeli jednak jesień jest ciepła i ochłodzenie nadchodzi później niż zwykle, zabieg ten można przesunąć nawet na początek listopada. Jeżeli koszenie trawnika przed zimą wykonaliśmy zbyt wcześnie i ciepła pogoda sprawiła, że trawa jeszcze wysoko urosła, koszenie trzeba powtórzyć.

3. Sprzątanie trawnika przed zimą

Kolejna ważna sprawa to regularne usuwane liści opadłych z drzew. Opadające liście jesienią zacieniają trawnik, przez co zmniejszają jego trwałość. Co gorsza, wilgotne liście „sprasowane” pod warstwą śniegu, odcinają dostęp tlenu do darni i powodują gnicie trawnika. Dlatego liście koniecznie regularnie wygrabiaj. Jeżeli masz spory trawnik i grabienie liści zajmuje Ci zbyt wiele czasu, pomocny okaże się elektryczny lub spalinowy odkurzacz do liści. Najlepiej z podpiętym workiem do ich gromadzenia oraz funkcją rozdrabniania (objętość posiekanych liści będzie znacznie mniejsza – wówczas nie tylko łatwiej je składować ale też, wrzucone do kompostownika, przekompostują się znacznie szybciej).

4. Zabezpieczenie trawnika przed kretami

Przed nadejściem zimy dobrze jest też pomyśleć o zniechęceniu do wizyt w ogrodzie kretów. Aktywność tych zwierząt wzrasta jesienią (koniec października) kiedy to przygotowują się do przetrwania zimy, a także wiosną, kiedy to w żyznej i wilgotnej glebie pojawiają się liczne larwy i pędraki, będące przysmakiem kretów. Pojawienie się licznych kretowisk może być dla nas zatem niemiłym zaskoczeniem, gdy wiosną przyjdziemy na działkę. Warto zatem zastosować odstraszacze przeciwko kretom, choćby butelki ponakładane na paliki. Wywoływane przez nie drgania w czasie podmuchów wiatru będą odczuwalne i nieprzyjemne dla kreta.

5. Na zakończenie – prawdziwy sekret!

Aby ukoronować nasze przygotowanie trawnika do zimy, warto zrobić jeszcze jedną rzecz. Wykonywanie tego zabiegu jest znacznie mniej popularne. A szkoda, bo dzięki niemu trawnik znacznie szybciej zregeneruje się po zimie. O czym mowa? Otóż około połowy listopada warto wykonać nawożenie organiczne obornikiem. Jest ono szczególnie przydatne na trawnikach koszonych kosiarkami z pojemnikami na skoszoną trawę. Nawozy organicznie doskonale rekompensują brak szerokiej gamy pierwiastków, których nie ma w nawozach mineralnych.

Jednak zabieg ten wykonany zbyt wcześnie może pobudzić trawę do wzrostu i osłabić ją przed nadejściem zimy. Dlatego wykonujemy go dopiero, gdy trawa już przymarznie. Stosujemy obornik dobrze przekompostowany. Rozrzucamy go równomiernie cienką warstwą na powierzchni zamarzniętego trawnika. W okresie zimy i na przedwiośniu składniki zawarte w oborniku przenikną do gleby i zasilą darń na cały sezon wegetacyjny. W pierwszym roku po zastosowaniu obornika trawnik nie będzie wymagał innego nawożenia. Zabieg ten stosujemy jednak tylko raz na 3 lub 4 lata.

Uwaga! Zastosowanie nawożenia organicznego jesienią może zwiększyć aktywność kretów. Nie stosuj tego zabiegu, jeżeli w minionych latach trawnik niszczyły krety! 

Jak zabezpieczyć narzędzia ogrodnicze na zimę

Bardzo nieprzyjemnym momentem na początku wiosny może być stwierdzenie, iż przechowywane narzędzia ogrodnicze są zardzewiałe i nie nadają się do użytku, a doskonale jak dotąd spisująca się kosiarka, nie pracuje poprawnie albo w ogóle nie daje się uruchomić. Aby uniknąć tego typu nieprzyjemności warto dowiedzieć się jak zabezpieczyć narzędzia ogrodnicze na zimę, kiedy to nie będziemy ich używać. Odpowiednia konserwacja i warunki przechowywania narzędzi ogrodniczych, pozwolą nam na skuteczne i dłuższe ich wykorzystywanie, oraz zaoszczędzą nam konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów na zakup nowego sprzętu.

listopad w ogrodzie - sprzątamy opadłe liście

Grabie, łopaty, motyki, widły oczyszczamy z resztek roślin i ziemi. Brud będzie nam łatwo usunąć przy użyciu drucianej szczotki. Narzędzia możemy umyć po prostu wodą, ale dla pozbycia się bakterii czy zarodników grzybów, warto je na chwilę zanurzyć we wrzątku lub przetrzeć spirytusem.

Po umyciu narzędzia dokładnie suszymy, a ich metalowe części pokrywamy środkiem konserwującym lub cienką warstwą oleju. Przydatny będzie ogólnodostępny w handlu preparat WD-40, który nie tylko czyści i smaruje, ale także usuwa wodę z trudnych do osuszenia miejsc i pozostawia warstwę zapobiegającą korozji. Zastosowanie preparatu w sprayu będzie bardzo łatwe. Narzędzia przechowujemy w suchym, zamkniętym pomieszczeniu.

Podstawowym zabiegiem w stosunku do infrastruktury wodociągowej, która pozostanie na działce, czy w ogrodzie (rury, krany itp.) jest opróżnienie jej z wody. Pod wpływem obniżenia temperatury, zamarzająca woda zwiększa swoją objętość. Jeżeli zatem pozostanie w rurach bez możliwości odpływu, będzie je rozsadzać od wewnątrz i stanie się przyczyną powstania pęknięć. Powinniśmy zatem zamknąć zawór doprowadzający wodę do naszego ogrodu lub działki a następnie odkręcić wszystkie krany na działce. W miarę zamarzania wody jej nadmiar będzie wypływał z rur.

Wąż ogrodowy z elementami przyłączy z tworzyw sztucznych dobrze jest zdemontować i przenieść do zamkniętego pomieszczenia. Temperatury w pomieszczeniu przechowalniczym nie powinny spadać poniżej 0°C, gdyż duże wahania temperatur mogą mieć wpływ na pogorszenie się właściwości gumy z jakiej zrobiony jest wąż do podlewania i w efekcie powodować jego pękanie. Wąż układamy w taki sposób, aby nie tworzyły się na nim zagięcia.

Sekatory, nożyce do trawy i nożyce do żywopłotu oczyszczamy i myjemy podobnie jak narzędzia do kopania. Do usunięcia resztek żywicy z nożyc i sekatorów używamy roztworu alkoholowego lub rozpuszczalnika, np. nafty. Pamiętajmy również o użyciu wrzątku lub spirytusu do zniszczenia bakterii i grzybów. Miejsca połączeń ruchomych części narzędzi ogrodowych warto posmarować preparatem do konserwacji. Pomocny, podobnie jak w przypadku narzędzi do kopania, będzie preparat WD-40.

Piły elektryczne, kosiarki i podkaszarki do trawy mogą po sezonie wymagać ostrzenia lub naprawy. W razie widocznych uszkodzeń trzeba oddać je do serwisu. Miejsca połączeń przewodów elektrycznych warto nasmarować preparatem WD-40, aby zawilgocone nie skorodowały.

W kosiarce najważniejsza jest konserwacja jej spodu. Korpus należy oczyścić z trawy, błota i kurzu, a metalowe części zabezpieczyć przed korozją. Noże oczyszczamy i ostrzymy, oraz pokrywamy środkiem konserwującym. W przypadku kosiarek elektrycznych te zabiegi będą wystarczające.

Kosiarki spalinowe powinny być konserwowane zgodnie z instrukcją obsługi, gdyż sposób konserwacji może być różny dla urządzeń różnego typu. Osobom nie wprawionym w wykonywaniu konserwacji kosiarek spalinowych polecamy raczej oddanie urządzenia do punktu serwisowego. Ogólną zasadą postępowania w przypadku konserwacji kosiarek spalinowych jest wykonanie następujących czynności: odłączenie przewodu wysokiego napięcia od świecy zapłonowej, oczyszczenie albo wymiana filtra powietrza, zużycie paliwa do końca (nie należy go wylewać), wymiana oleju (w niektórych typach kosiarek robi się to wiosną) oraz wniesienie kosiarki do suchego pomieszczenia, jeszcze zanim ostygnie jej silnik, co zapobiegnie skraplaniu się pary wodnej na częściach metalowych urządzenia. Warto też zakonserwować cylindry silnika. W tym celu odkręcamy świece, wstrzykujemy olej silnikowy i ponownie wkręcamy świece. Wiosną po uruchomieniu kosiarki olej się wypali (będzie trochę dymić, ale nie należy się tym przejmować).

Pamiętajmy aby kosiarka spalinowa zawsze stała poziomo. W przeciwnym razie może zostać uszkodzony gaźnik lub zalany filtr !!! W czasie czyszczenia i sprawdzania nie wolno jej odwracać ani przechylać na boki, możemy ją natomiast nieco odchylić do tyłu.

Dokarmianie ptaków zimą

Czy trzeba dokarmiać ptaki zimą? Zdania na ten temat są podzielone. Jedni uważają, że dokarmianie ptaków zimą jest absolutnie niepotrzebne, ponieważ ptaki zimujące doskonale dają sobie radę same, a dokarmiając, tylko je uzależniamy od podawanego przez człowieka pożywienia. Inni natomiast twierdzą, że powinniśmy to robić, by pomóc im przetrwać zimę. Jedno jest jednak pewne, a mianowicie to, że dokarmiać trzeba z głową. Nie można tego robić byle gdzie i byle jak, a przede wszystkim nie podawać ptakom do jedzenia byle czego. Ważne jest również, by dokarmiać systematycznie, jeśli już się zaczęło to robić.

dokarmianie ptaków zimą

Wybór odpowiedniego miejsca na dokarmianie ptaków zimą i sposób, w jaki to robimy wbrew pozorom jest bardzo ważny. Rozrzucone na osiedlowym trawniku rozmiękłe kawałki chleba lub co gorsza resztki z obiadu na pewno nie wyglądają estetycznie i nic dziwnego, że taki sposób dokarmiania ptaków budzi tylko sprzeciw mieszkańców i rady osiedla. Nie mówiąc już o tym, że ptaki są ciągle płoszone przez przechodzących ludzi i biegające psy.

Podczas jedzenia ptaki powinny mieć zapewniony spokój i poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza gatunki płochliwe z natury, które nie zbliżą się do karmnika, jeśli będą czuły się zagrożone. Zatem na miejsce dokarmiania ptaków zimą najlepiej wybrać obszar zaciszny oraz położony z dala od ulic i chodników, którymi często chodzą ludzie. W ten sposób, ani my nie będziemy skrzydlatym stołownikom przeszkadzać, ani one nam.

Wskazane jest również to, by miejsce karmienia osłonięte było od wiatru. Jednocześnie jednak ptaki muszą mieć do niego łatwy dostęp i co najważniejsze możliwość ucieczki w razie zagrożenia.

dokarmianie ptaków zimą

Drapieżcy szybko uczą się, że karmnik dla ptaków jest doskonałym miejscem polowania, ponieważ gromadzą się przy nim liczne potencjalne ofiary. Powinien być on więc tak usytuowany, by drapieżne ptaki i koty nie miały możliwości zaczajenia się w jego pobliżu.

I wreszcie ostania, choć wcale nie najmniej istotna sprawa: czym dokarmiać ptaki zimą? Resztki ze stołu z pewnością się nie nadają. Głodne ptaki mogą je zjeść, ale na zdrowie im to raczej nie wyjdzie. Suchy chleb jest dobry, ale tylko wtedy, gdy nie jest spleśniały i odpowiednio rozdrobniony, by ptaki mogły go łatwo zjeść. Ciasta jednak już się zupełnie nie nadają, ponieważ zawierają dużo cukru i innych nieodpowiednich dla ptaków składników.

Rodzaj podawanego pokarmu zależy od tego, jacy ptasi goście odwiedzają nasz karmnik. Wróblom, trznadlom czy dzwońcom wysypujemy drobne ziarno, słonecznik, drobne kasze lub pokruszony chleb.

dokarmianie ptaków zimą

Gołębie, kawki, gawrony zjedzą grube kasze, pokrojone w drobną kostkę suche pieczywo, pszenicę. Sikorkom natomiast możemy zawiesić kawałek słoniny, byle była bez przypraw i nie zjełczała. Zimą bardzo dobrym pokarmem dla wielu ptaków są zebrane jesienią owoce czarnego bzu, jarzębiny, ligustru, porzeczek, jagód albo aronii. Lepiej je magazynować mrożone niż suszone i przed podaniem musimy je rozmrozić.

Do dokarmiania ptaków zimą nadają się również specjalne mieszanki ziaren egzotycznych, które możemy kupić w sklepach zoologicznych. W okresie jesienno-zimowym nasze sklepy zoologiczne prowadzą sprzedaż specjalnych pokarmów dla ptaków zimujących, w tym również kolb i kul tłuszczowych dla sikorek.

[źródło:poradnikogrodniczy.pl]